poniedziałek, 18 lipca 2011

Dlaczego warto startować w zawodach WAVE ??

Odpowiedz jest prosta, bo to świetna zabawa, która daje możliwość podniesienia i porównania swoich umiejętności z najlepszymi windsurferami w Polsce.
Atmosfera zawsze jest wspaniała, zawodnicy mobilizują się nawzajem, nakręcają do podniesienia poprzeczki parę centymetrów wyżej. Sam wiem po sobie, że w heacie poziom adrenaliny jest tak duży, że zapominam o strachu, o wcześniejszych wątpliwościach, po prostu idę na całość.


Rodzinna atmosfera

Czasem się uda, a czasem nie, w 2008r zająłem 4miejsce wykluczając w ćwierćfinale samego Przemka Miarczyńskiego, a później w finale looserów popłynąłem swoje najlepsze 12minut w życiu. Nawet oblany następnego dnia egzamin nie zmazał uśmiechu na mojej twarzy. W 2009 występ na Wave Session się nie udał, odpadłem w pierwszej rundzie kiedy po 3minutach od startu rzuciłem się na potężną fale, przerotowałem frontloopa i zerwałem przy lądowaniu linkę szotowa. W konsekwencji przez następne 30minut byłem mielony przez fale..
2010r. był bardziej łaskawy i choć nic tego nie zapowiadało(bezwietrzna wiosna, później kontuzja i 2miesiące przerwy) to udało mi się wyszarpać 3miejsce Leszkowi Kamińskiemu za co zostałem bardzo hojnie nagrodzony przez organizatorów imprezy.

Apropos nagród, jest to kolejny powód by wystartować w zawodach i dać z siebie 120%.
W zeszłym roku oprócz nagród rzeczowych rozdanych na miejscu pierwsze 3osoby zostały nagrodzone rocznym sponsoringiem firmy Quiksilver.
Set ubrań na zimę, set ubrań na lato + najlepsze pianki w jakich pływałem. To naprawdę sporo. Nie wspomnę o satysfakcji jaką daje mi myśl, że jestem w jednym teamie z Kelly Slaterem i Robby Naishem. Chciałbym w tym miejscu polskiemu Quikowi za to serdecznie podziękować.


w pogoni za mistrzem...

Zachęcam wszystkich do udziału w zawodach, nieważne czy umiesz już backloopa czy nie, może uda Ci się przełamać w heacie, może Twoim konkurentom pęknie linka i nie będą wstanie zapunktować, a Ty przejdziesz dalej i będziesz pękał z dumy przez cały następny rok….


Z tego miejsca chciałbym podziękować jeszcze MauiSails za pomoc w potrzebie i wypożyczenie mi żagla MS Legend 4.5. Czekam na konkretne warunki żeby go dobrze przetestować...

Dzięki dobrym wynikom w zawodach wave firma Freeway włączyła mnie do swojego teamu i wyposażyła mnie w kamerę GoPro HD.
Na poniższym filmiku możecie zobaczyć jak przy jej pomocy można uwiecznić swoją wave sesyjkę.

Fred Surfing POV from FedusioDesigns on Vimeo.

środa, 29 czerwca 2011

Wietrzny czerwiec...

To napewno moj rekordowy miesiac plywania - 10 fajnych sesji na wodzie - 28h - 3x windsurfing + 7x kite, a moglobyc tego jeszcze wiecej, szczegolnie kejta.

Ten miesiac byl szczesliwy tez pod innym wzgledem, dostalem pianki od Quik'a - sa mega i choc z poziomym zamkiem na klacie trzeba sie troche pomeczyc to jak juz mam ja na sobie to czuje jakby jej nie bylo - pardoks :)

Wczorajsza ustawka w Brzeznie - pics by Blekota.pl



Dodatkowo dzieki Mauisails mam super zagiel na sezon 2011 - 4.5 MS Legend, dzieki temu moglem zaopatrzyc sie w RRD Fatal 6'0 o ktorym marzylem przez caly rok.


MauiSails Legend 4.5 testowany poki co w granicznych warunkach:




W Lebie jest tak tloczono, ze trzeba walczyc o fale:



Niestety nie wszystko jest takie kolorowe, poniedzialkowy trening backloopow, skonczyl sie dla mnie bolacym kolanem i dobra prognoza na pierwszy lipcowy weekend chyba mnie ominie :(

druga proba zakonczyla sie twardym ladowaniem...

sobota, 4 czerwca 2011

Dzień dziecka w Brzeznie

Po super sesji(5h, 20knots, 25C) na Malym Morzu na zakonczenie maja, na kolejne plywanie nie bylo trzeba dlugo czekac. Nastepnego dnia wiatr pojawil sie na home spocie w brzeznie i razem z nim grupka stalych bywalcow. Mi tez bylo ciezko sie powstrzymac i pomimo ciezki zakwasow z dnia poprzedniego zaliczylem bardzo fajne popoludniowe 2h. Dzieki uprzejmosci Janka fuu1 mialem mozliwosc przetestowania najnowszego waveboarda z kolekcji Crazy Fly - Thunder 6'2. Bawilem sie znakomicie, deska spisywala sie swietnie, pomimo tego, ze mojemu latawcowi (10,5) brakowalo mocy, nie mialem problemow z halsowaniem i wyszukiwaniem zalamujacych sie falek.

Zobaczcie zreszta sami (autor fotek: Jurgen):




wiecej fotek tutaj: KiteRewa.pl

2 czerwca to powtorka z rozrywki, o 16.30 zobaczylem w necie, ze cos sie dzieje i ruszylem do brzezna. 30min na twin tipie a poniej znowu dzieki uprzejmosci Janka, ponad 1h na Crazy Fly Thunder 6'2...
Ciekawostka jest fakt, ze po tych 30min wiatru zrobilo sie tak malo, ze kolega na 14m latawcu nie byl wstanie juz plywac a ja dzieki wypornosci surfboarda dawalem rade halsowac sie na 10.5!!

czwartek, 26 maja 2011

Łeba - Windsurfing the Movie - Trailer... ( GoPro HD )

UPDATE!!
_____________________________________________________________________________
Chcialem napisac obszerniejsza relacje ale wszystko zostalo napisane tu: Sieplywa.pl

Wrzuce tylko dwie fotki cykniete przez samego Boga ;)

sam na fali

z Marcinem
_____________________________________________________________________________

Filmik na szybko zmontowany po wczorajszym plywaniu. Pare scen wycietych z kilku klipow. Stracilem troche jakosc przy renderowaniu (wciaz szukam odpowiedniego kodeca, ktos potrafi pomoc ??!!) Enjoy!

czwartek, 5 maja 2011

4x Sopot

ehh, az szkoda, ze majowka dobiegla konca bo razem z jej koncem skonczyl sie polnocny wiatr - czyli ten ktory najbardziej lubi sopocka playa. Dzis zaliczylem 4 raz falki i choc polowa dnia w ogole tego nie zapowiadala (bylem o 13 w klubie i ledwie sie bujalo) to pogoda jeszcze raz mile mnie zaskoczyla. O 16 dosc przypadkowo kliknalem na odczyty wiatromierza z jelitkowa i zobaczylem, ze pokazuje 35km/h, o 16.15 juz bylem na plazy...kolejne 2.5h zaliczone, kolejny raz swietnie bawilem sie na testowej desce wypozyczonej z ABC SURF. Mowa oczywiscie o RRD PESCADO 5'9. Zabawa na fali a pozniej szybka halsoweczka i znowu falki...Od kutrow rybackich w Sopocie do samego mola w Brzeznie, skretow tyle ile nogi zniosa a po takim weekendowym treningu znosza juz przyzwoita ilosc :)

piątek, 29 kwietnia 2011

Sopot surf

ehh jakie piekne dni nastaly.. na plywanie w Sopocie przy polnocnym wietrze czekam z dokladnie taka sama niecierpliwoscia jak na dobry sztorm w Łebie! Gdyby policzyc 20min rzezby w srode to dzis byl 3dzien plywania - wczoraj 2h, dzis 2.5. Na dodatek firma ABC SURF udostepniła mi na majówke deske stworzonej do objezdzania sopockich falek - RRD Pescado 5'9. Pomimo tego, ze wiatr nie rozpieszczal (na twin tipie caly czas bym walczyl o wysokosc) to bawilem sie swietnie. Skrety, rufy, halsowanie, falki, od czasu do czasu jakis locik, wszystko to co sprawia przyjemnosc. Dla takich dni zaczalem plywac na kejcie...

środa, 13 kwietnia 2011

Łeba po raz pierwszy!

Pierwszy wave 2011 udalo sie zaliczyc szybciej niz rok i dwa wczesniej. Nie jestem przekonany czy to wynik bardziej sprzyjajacej pogody czy poprostu cisnienie bylo wieksze. Prognoza byla atomowa i choc od rana temperatura powietrza byla wymarzona (17stopni) to na SS pojawilo sie tylko 6 osob. Moze dlatego, ze o 12 zaczelo padac i zrobilo sie zimno (8stopni). Mimo wszystko na wodzie bylo super, opady ustapily, pojawilo sie slonko, ktore dodawalo otuchy w tym chlodzie potegowanym przez wiatr przekraczajacy w sile 40wezlow. Skoki ciezko bylo kotrolowac wiec po pierwszym loopie postanowilem dac sobie ten dzien na rozplywanie, skupic sie na falkach i od czasu do czasu odpalic jakas swiece..



Osobiscie troche marzlem, dlatego nie widzialy mi sie dzikie pogonie kraulem za sprzetem po nieudanych ladowaniach przy front czy backloopie.